W domku się przelewa. Przelewa się woda z pralki, bo uszkodzona; przelewa się z kosza na brudną odzież, bo pralka uszkodzona, w rękach człowiek już nie umie...
Te warsztaty absobujące strasznie są. Cała rodzina zaangażowana: żonka - bo organizuje, ja - bo troszkę komputerowo pomagam i wożę autkiem, dzieci - może wezmą udział w zajęciach (a w każdym razie do Galerii się wybierają). Żonka zaangażowana bardzo, bo jest jedną z głównych organizatorek. Inni różnie: niektóre pracują ostro, niektóre panikują, a inni przelewają z pustego w próżne zamiast się przyłożyć...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz