wtorek, 17 marca 2009

O przelewaniu

W domku się przelewa. Przelewa się woda z pralki, bo uszkodzona; przelewa się z kosza na brudną odzież, bo pralka uszkodzona, w rękach człowiek już nie umie...
Te warsztaty absobujące strasznie są. Cała rodzina zaangażowana: żonka - bo organizuje, ja - bo troszkę komputerowo pomagam i wożę autkiem, dzieci - może wezmą udział w zajęciach (a w każdym razie do Galerii się wybierają). Żonka zaangażowana bardzo, bo jest jedną z głównych organizatorek. Inni różnie: niektóre pracują ostro, niektóre panikują, a inni przelewają z pustego w próżne zamiast się przyłożyć...

sobota, 14 marca 2009

Nie tylko ja

No! Nie tylko ja mam tu bloga.
Żonka ostatnio zakładała google-bloga - kazali jej w szkole. W dodatku musieliśmy tam zamieścić film z komputera, film z YouTube.
Potem sama zamieszczała mapkę, kalendarz i takie tam różne.
Więc siłą rzeczy moje blogowanie ma szerszy wymiar, niż ten blog.
Tutaj jednak jestem sam.
To nic :-)

piątek, 6 marca 2009

Dawno

Założyłem kiedyś ten blog (czy "tego bloga"?) Ale to było tak dawno, że o tym zapomniałem. Teraz, kiedy wszedłam na swoje konto, stwierdziłem ze zdziwieniem, że mam bloga (chyba jednak tak).
Nie wiem, jak często, ale czasem tu wrócę i napiszę coś nowego.
Może ktoś inny też tu zajrzy?