niedziela, 30 października 2011
Może się uda
Winko ładnie fermentuje, niedługo trzeba znowu przecedzić, dodać cukru, bo znów rzadziej gazy puszcza...
niedziela, 23 października 2011
Jesień
Nadeszła jesień: wrzesień to szkoła, a nawet dwie, deszcze, chłody więcej kasy za gaz...
Ale też miłe wydarzenia. Sąsiedzi dali nam winogrona i pożyczyli dymion na wino ("U nas nie jedzą winogron i nie robimy wina" - powiedzieli). Tak obdarowani zostaliśmy niejako zmuszeni do poszukania przepisu na wino domowe. Na szczęście Wojtek, były uczeń, zna się na tym i przesłał prosty przepis. Nastawiliśmy, dodaliśmy drożdże winne, wczoraj pierwszy raz zlaliśmy znad wytłoków i dodaliśmy cukru. Fermentuje! Zobaczymy, może wyjdzie?
Ale też miłe wydarzenia. Sąsiedzi dali nam winogrona i pożyczyli dymion na wino ("U nas nie jedzą winogron i nie robimy wina" - powiedzieli). Tak obdarowani zostaliśmy niejako zmuszeni do poszukania przepisu na wino domowe. Na szczęście Wojtek, były uczeń, zna się na tym i przesłał prosty przepis. Nastawiliśmy, dodaliśmy drożdże winne, wczoraj pierwszy raz zlaliśmy znad wytłoków i dodaliśmy cukru. Fermentuje! Zobaczymy, może wyjdzie?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)